We wtorek, 6 stycznia, na kolejowej mapie województwa łódzkiego doszło do wyjątkowo niebezpiecznego zdarzenia. W miejscowości Będzelin, przy ulicy Koluszkowskiej w powiecie łódzkim wschodnim, maszynista pociągu Intercity jadącego z Lublina do Szczecina zauważył niepokojącą anomalię na torach. Szybka reakcja pozwoliła uniknąć tragedii, ale skala usterki jest zaskakująca.
Po zatrzymaniu składu okazało się, że na jednym z torów brakuje fragmentu szyny o długości aż 112 centymetrów. Na miejsce wezwano służby techniczne PKP Polskich Linii Kolejowych. Pasażerowie zostali ewakuowani z pociągu między innymi przez druhów z OSP Będzelin, a ruch na linii czasowo wstrzymany. Po wykonaniu prowizorycznej wstawki pociąg mógł kontynuować jazdę, pokonując uszkodzony odcinek z prędkością zaledwie pięciu kilometrów na godzinę, a następnie odjechał w dalszą trasę.
Jak poinformowała PKP PLK, wstępne ustalenia wykluczyły ingerencję osób trzecich. Uszkodzeniu uległ tor numer dwa, który został zamknięty do czasu przeprowadzenia pełnej naprawy i ekspertyzy technicznej. Ruch odbywa się obecnie jednotorowo, a ewentualne opóźnienia jak informuje przewoźnik - ze względu na niewielkie natężenie ruchu w tym miejscu - nie powinny przekraczać kilku minut.
Choć dla wielu osób brak ponad metra szyny w czynnej linii kolejowej wydaje się sytuacją wręcz nieprawdopodobną, w komentarzach pojawiły się głosy wskazujące na możliwe techniczne przyczyny takiego zdarzenia. Jeden z internautów, powołując się na własne doświadczenia zawodowe, zwraca uwagę na ogromne naprężenia występujące w nowoczesnych torach bezstykowych.
- Szyny maja takie naprężenia z uwagi na to że są łączone termicznie bezstykowo że wystarczy naprawdę niewiele żeby w słabym punkcie odstrzeliło metr szyny. Za czasów jak pracowałem na PKP plk, toromistrz zaprezentował mi to zimą na starej zdemontowanej szynie, która i tak już była rozprężona, wystarczyło wylać na nią wrzątek i w sekunde wyłupało dziurę że pięść można było wsadzić - zaznacza internauta Pan Krzysztof.
Przypadek z Będzelina pokazuje, jak ważna jest czujność maszynistów oraz szybka reakcja służb technicznych – to one sprawiły, że niebezpieczne zdarzenie zakończyło się jedynie chwilowym utrudnieniem, a nie kolejną kolejową tragedią.
Fotp: OSP Będzelin