"Z czego miałem opłacić mieszkanie?" - były zawodnik Pelikana Łowicz ostro o związku z klubem

Dodane przez ELC24.net

"Zagrasz słabo, jesteś przez kibiców je****. A może zagrałeś słabo, bo nie dostajesz pieniędzy i martwisz się, co będzie jutro? Może masz problemy w domu? Może zachorowało ci dziecko? Mam wrażenie, że większość ludzi traktuje piłkarzy tak, jakbyśmy my nigdy nie mieli problemów. My jesteśmy tylko ludźmi i jako tacy chcielibyśmy być traktowani. Każdy człowiek ma swoje problemy, pamiętajmy o tym, każdy" - powiedział Daniel Ciechański, były zawodnik Pelikana Łowicz, w rozmowie z Leszkiem Milewskim.


Brak wynagrodzenia - słowa klucze, jeśli chodzi o związek Ciechańskiego z Pelikanem. Gracz występował w barwach łowickiego zespołu jesienią, w sezonie 2017/18. Trafił do niego z GKS Bełchatów, a wiosną odszedł do Elany Toruń. Przeglądając jego piłkarskie CV widzimy, że często zmieniał kluby, jednak jak sam twierdzi - nie można go oceniać przez pryzmat tych zmian, jeśli nie wie się, co było ich przyczyną.


W obecnych czasach kibice swoich ukochanych klubów mają wygórowane oczekiwania wobec piłkarzy w nich występujących. Ciężko przychodzi im zaakceptować gorszy okres, porażki, remisy. Wtedy presja jest większa, większy jest ciężar, którzy zawodnicy niosą na swoich barkach. A przecież to także ich praca, mają rodziny, którym chcą zapewnić dobre warunki życia. Wygrana - premia. Więc czemu miałoby się im nie chcieć pracować? Poniekąd, Daniel Ciechański wypowiedział się w tej kwestii w wywiadzie dla Weszło.


"Bo my nie jesteśmy postrzegani jak ludzie. Wszyscy mają piłkarzy za bogaczy. Może ci z najwyższego poziomu zarabiają, ale większość zarabia normalnie albo gorzej" - stwierdził 24-latek.


Ciechański w rozmowie z redaktorem Milewskim wyznał, że dopiero w zeszłym tygodniu dostał wynagrodzenie od Pelikana Łowicz, w którym występował... niecałe dwa lata temu. Nie obyło się od walki w sądzie, pomimo faktu, że nie były to zbyt wysokie kwoty. Problem z regularnym wypłacaniem, należącej się mu wypłaty, rzutował między innymi na problemy prywatne - opłacanie mieszkania i życie codzienne.


"Często się mówi, a, piłkarz może nie dostać pensji raz czy drugi, przecież dużo ma, nie zaboli go to. Ja w Pelikanie nie dostawałem pieniędzy, to z czego opłacić mieszkanie? I dziwi się ktoś, że znowu zmieniałem klub?" - zakończył wątek Pelikana.


Poprosiliśmy o oficjalne stanowisko klubu w tej sprawie.


Cały wywiad można przeczytać W TYM MIEJSCU.

Zdjęcie: Piast Gliwice

Zobacz także

[DUŻO ZDJĘĆ] Folklor ludowy szyty na mia…

Koszmarny wypadek na Poznańskiej, bus ro…

[WAŻNE] Frankowicze wygrywają w sądach. …

Młodzieżowe rozgrywki beach soccera. Lak…

Kolejny pożar w powiecie łowickim. Palił…

Bezpłatne warsztaty rękodzieła ludowego …

Zaginął Jarosław Owczarek. Policja prowa…

PGE ostrzega: Uwaga na fałszywe e-maile …

Szok! Napadli młodego mężczyznę i pobili…

Wykorzystali nieuwagę kobiety i okradli …

Łowickie akcenty na Święcie Służby Więzi…

[ZDJĘCIA] Wakacje z Tratwą na Fali. Za n…

Powstanie ścieżka rowerowa wzdłuż ul. To…

Pijany kierowca zatrzymany przez policję…

Chcieli ukraść alkohol ze sklepu. Interw…

Akcja strażaków w gminie Zduny. Paliły s…

Pożar w Bąkowie Górnym. Dziewięć zastępó…

Wypadek pod Łyszkowicami. Samochód wyląd…