Chcieli ukraść alkohol ze sklepu. Interweniujący ochroniarz zaatakowany butelką

Dodane przez ELC24.net

24-latek podejrzany o kradzież rozbójniczą, której dopuścił się w warunkach recydywy został już aresztowany na 3 miesiące.


Do zdarzenia doszło 13 lipca 2019 roku w godzinach południowych w jednym z marketów na obrzeżach miasta. Do sklepu weszło dwóch mężczyzn, którzy podejrzanie zachowywali się. Zwrócił na nich uwagę pracownik ochrony. W pewnym momencie z regału z alkoholem zabrali po 4 butelki whisky i zaczęli uciekać. Gdy pracownik ochrony próbował go zatrzymać jeden ze sprawców uderzył go butelką. Pomimo to został przez niego ujęty. Drugi ze sprawców uciekł. W wyniku podjętych czynności po krótkim czasie został jednak zatrzymany.


Są to dwaj skierniewiczanie w wieku 24 i 20 lat. Obaj są znani policji, gdyż byli już notowani za podobne przestępstwa. 24-latek usłyszał prokuratorski zarzut kradzieży rozbójniczej. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 10 lat więzienia. Drugiemu przedstawiony został zarzut kradzieży, za co grozi do 5 lat więzienia.


Sąd Rejonowy w Łowiczu na wniosek prokuratora zastosował wobec 24-letniego podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące, zaś wobec młodszego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.


info: KPP w Łowiczu

Zobacz także

Łowicki Ośrodek Kultury zaprasza na Ślub…

Sceny grozy w Łyszkowicach. "Wyjął …

Kolejny pirat drogowy zatrzymany. 46-let…

Pożar w bloku na osiedlu Szarych Szeregó…

Wysyp firm specjalizujących się w uzyski…

Uwaga łowiczanie! Nadciągają burze z gra…

Polskie Stronnictwo Ludowe i Koalicja Po…

Wkrótce otwarcie nowej siedziby Miejskie…

Kompletnie pijany kierowca zatrzymany pr…

Wypadek w Kompinie - pieszy został potrą…

Zbliża się wernisaż wystawy: „Jeszcze sł…

Policjanci edukują najmłodszych podczas …

Prawo i Sprawiedliwość odkryło karty. Kt…

Zapinamy pasy i startujemy. Już dziś rus…

Uwaga kierowcy! Od wtorku utrudnienia w …

[WIDEO] Festiwalowa premiera w Nieborowi…

Akcja "trzeźwy poranek" na łow…

Bezpłatne kajaki cały czas czekają na mi…